Artykuły w dziale Sztuka
Czuły Kot i melancholijna femme fatale – „Leonor Fini i Konstanty Jeleński. Portret podwójny”
W Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie dzieją się ostatnio rzeczy coraz ciekawsze. I chociaż instytucja kojarzy się przeważnie (zazwyczaj turystom) ze zbiorami starych woluminów czy stałą ekspozycją Adam Mickiewicz 1798-1855, okazuje się, że powiew nowoczesności – jakkolwiek to rozumiemy – przyciąga.
Wszystkie dzieci Zofii Rydet
Za każdym razem, kiedy staję przed zdjęciami Rydet, czuję się winny. Za każdym razem wyobrażam sobie, że nie powinienem być tu, gdzie jestem, a już na pewno – patrzeć na to, na co patrzę. W Galerii Asymetria po raz pierwszy spojrzałem na dobrze znane fotografie innym, niewinniejszym okiem. Powód?
O komiksie „5 to liczba doskonała” Igorta (Igora Tuveriego)
Najkrócej można powiedzieć, że 5 to liczba doskonała to włoska historia gangsterka. Próba jej streszczenia brzmi banalnie: Peppino Lo Cicero jest wdowcem na zasłużonej emeryturze. Miał barwne życie, polegające na wykonywaniu rozkazów jednego z donów Neapolu. Teraz spędza czas na wędkowaniu, szyciu koszul oraz rozmowach z synem Nino, który zgodnie z rodzinną tradycją również pracuje dla mafii jako „cyngiel”, czyli płatny zabójca.
Problem naszych czasów
Gdyby przedmioty, których pragniemy, były obecne, nie musielibyśmy mówić ani tworzyć ich wizerunków. […] Za każdym razem, gdy pojawia się znak przedstawiający rzecz, pojawia się on zamiast owej rzeczy, w innym bowiem wypadku mielibyśmy do czynienia nie ze znakiem, lecz z samą rzeczą(1).
Interaktywność jest nowym rodzajem kuszenia, by wierzyć w obraz(2).
Przechadzasz się po białej sali, [...]
Gatunek: człowiek
Wystawa skromna, jak to w Białymstoku: Gatunek Pawła Matyszewskiego zajmuje trzy niewielkie sale. Większość prac to akryle na płótnie. Ich kolorystyka zdominowana jest przez pastelowe róże, fiolety i beże. W powietrzu unosi się zapach ludzkiej skóry. Zanim jeszcze zdążyłam się czemukolwiek przyjrzeć, ogarnęło mnie przyjemne ciepło, poczucie bezpieczeństwa, jakby materializowały się nieistniejące wspomnienia z pobytu [...]
Wytrzymajcie jeszcze pięć minut. To nie jest sztuka konceptualna
„Rzeczy budzą uczucia. Wybrane narracje z kolekcji CSW Zamek Ujazdowski” to wystawa totalna. Nie tylko ze względu na imponujące rozmiary (9 sal tematycznych, 94 artystów, wśród których pojawiają się postaci takie jak — nie sposób uchronić się tu od wyliczenia nazwisk — Althamer, Bałka, Dwurnik, Golding, Libera, Sasnal czy Żmijewski), ale i z uwagi na przekaz, który podpowiada.
„Trzy cienie”
Po niedawnej lekturze Trzech cieni – powieści graficznej francuskiego twórcy komiksów Cyrila Pedrosy – nie mogłem obojętnie odstawić albumu na półkę. Im bliżej byłem ostatniej strony, tym mocniej czułem, że wzmaga się we mnie tęsknota za magicznym klimatem, w który wciąga ta baśń o niezwykłej, pociągającej i ciepłej szacie graficznej, z którym już wkrótce miałem się pożegnać po ostatnim klaśnięciu okładki.
Istny Grunwald Mistrza Jana!
Co widzimy, kiedy wyobrażamy sobie bitwę pod Grunwaldem? Płótno Jana Matejki. Obchody sześćsetlecia wygranej z Krzyżakami mają szansę to zmienić. Mistrz Jan ustąpi, być może, Edwardowi Dwurnikowi, a Feliks Nowowiejski ze swoją Rotą — Tomaszowi Jakubowi Opałce i jego Przestrzeniom.
Warszawa vs. Kraków, czyli o dwóch modelach tworzenia instytucji muzeum sztuki współczesnej
Kraków długo czekał na utworzenie instytucji muzealnej, która zajmowałaby się stricte sztuką współczesną. Starania o to trwały już od 1983 roku, kiedy pojawiły się pierwsze pomysły wybudowania muzeum. Budowę rozpoczęto w grudniu 2009 r., a budynek oddano do użytku niedawno – 16 listopada (samo muzeum zostanie otwarte na wiosnę 2011 r.).
How to make a monster you better ask my momma
Na początku przyznam się, że o Monstfurze — dwuosobowym kolektywie artystów z Częstochowy, którzy określają się jako „arcymistrzowie szablonu, grupa doskonale znana wielbicielom street artu” — usłyszałem po raz pierwszy przy okazji wernisażu omawianej wystawy.
Iamamiwhoami – marketing, sztuka, fenomen
Być może część z was już kojarzy muzyczno-internetowe zjawisko, którym chcę się tutaj zająć. Sam dowiedziałem się o nim dość późno i prawdę mówiąc, szczerze zazdroszczę ludziom śledzącym od dawna jego stopniowy, frapujący rozwój.
Słowo wstępne albo sztuka w wielu aktach
Spośród wszystkich działów witryny Niewinnych Czarodziejów największe chyba wątpliwości budzi ten, który jest otwierany przez niniejszy tekst. Problemem jest tu nie tylko niejasność definicji (z którą raczej nic nie da się zrobić), lecz także problematyczne sąsiedztwo.

























najnowsze komentarze: