Spis treści:
- Prolog. 6/2016
- Artur Hellich – Modem i całowanie w rękę
- Błażej Szymankiewicz – Wieczny powrót i odświętny potwór, czyli Charles Bukowski pisze o pisaniu i nie lubi udzielać wywiadów (co i tak czyni)
- Kamila Supeł – Kto czyta „Hamleta” po klingońsku?
- Iga Walaszczyk – Romantyzm, uległość i nuda. Houellebecq i Chateaubriand
- Jakub Nowacki – Być jak Maria Janion, czyli o potrzebie mitu
Prawda jest taka, że tylko raz pocałowałem kobietę w rękę. Miałem dwanaście lat, kobieta była szefową mojej mamy i znała mnie od dziecka. Postanowiłem, że pokażę jej, jaki jestem dorosły. Oczywiście wszystko popsułem.
Bukowski przez całe swoje życie uważał, że zaangażowanie w politykę, religię, ideologię jest czymś, co pisarzy ogranicza i roztacza wokół siebie przykrą won koniunktury. Stąd już tylko krok do tworzenia socjet, organizowania nudnych wieczorków poetyckich oraz uczenia creative wiritng w szkołach i na kursach. Tym wszystkim Bukowski pogardzał z całego serca.
Stworzono wiele języków na potrzeby literatury, filmów i gier. Nieraz początkowo stanowiły one interesujący szczegół, element uprawdopodabniający świat przedstawiony, żeby później stać się częścią marki, a ostatecznie nawet wyjść poza fikcję.