Czy więcej sensu ma lot na Marsa?

„Jest bardzo dużo przyrodopisarstwa, które jest teraz modne i popularne, i które de facto bardzo przedmiotowo podchodzi do obiektu, jakim jest pozaludzkie życie. Pojawia się duże ryzyko bezrefleksyjnego antropocentryzmu. Nie wiem, czy antropocentryzm w ogóle można zlikwidować, kiedy jest się człowiekiem”. Czytaj dalej…

Bezludność na mapie miejskiej

Poczucie życia w przeludnionym świecie jest namacalne i nieuniknione, wywoływane bowiem przez czynniki zewnętrzne, a więc takie, których nie można łatwo (ani indywidualnie) zmieniać. W zasięgu większości ludzi leży jednak chałupnicze antidotum: poszukiwanie bezludności, choćby na małą skalę. Czytaj dalej…

Ćwiczenia z wyobraźni. Bestiariusz Borgesa

Bestiariusz to zbiór utworów na temat zwierząt, kompilacja portretów różnorakich stworzeń, tych rzeczywistych i tych wyobrażonych. Opisywana w bestiariuszach fauna studiowana była pod względem wyglądu, usposobienia, zwyczajów, miejsca zamieszkania czy preferencji dietetycznych. Jeden z najciekawszych nowoczesnych bestiariuszy opracował mistrz twórczej fantazji, Jorge Luis Borges. Czytaj dalej…

Nasza mała bezludność

Bezludność? W takim razie „bezludna wyspa” – taki jest pierwszy kontekst, który otwiera się przy spotkaniu z tym pojęciem. Można nawet przekornie stwierdzić, że to właśnie ten zapisany (obecnie chyba już bardziej za pośrednictwem opowieści filmowych niż epickich narracji filozoficznych czy awanturniczych) w świadomości powszechnej obraz funduje nasze myślenie o bezludności, a nie odwrotnie. Czytaj dalej…

O „bezludności” z wyboru słów kilka, czyli co łączy samotnika z Concord z najlepszym przyjaciela pewnego fińskiego trolla

Popkultura przyzwyczaiła nas do postrzegania bezludności jako przestrzeni negatywnie pojmowanej samotności, miejsca po katastrofie: należy z niego uciec lub na nowo je zaludnić, znaleźć gdzieś „swoich” i razem z nimi wypełnić pustkę, tak bardzo przecież niebezpieczną dla człowieka, istoty bądź co bądź społecznej. Czytaj dalej…