Spis treści:
- Prolog. 4/2016
- Łukasz Żurek – Widma polskie
- Artur Hellich – „Nie bardzo wiem, czym jest antropologia literatury”. Rozmowa z Michałem Głowińskim
- Mikas Waszkis – Jak powiedzieć, że się kogoś nie lubi
- Przemysław Batorski – Czym się różni „Syn Szawła”. Spojrzenie z perspektywy
- Kamil Borowski – Słowacki, jakiego nie czytaliście
Sienkiewicz i Gombrowicz nawiedzają naszą kulturę tak uporczywie, że można określić ich obecność jako widmową. Wychowanie w kulturze polskiej i posługiwanie się językiem polskim w pewnym stopniu wystawia nas na działanie widm Gombrowicza i Sienkiewicza, na reprodukowanie wciąż tych samych argumentów, projektów kultury, projektów tożsamościowych.
Michał Głowiński: Muszę powiedzieć, że ja nigdy rzetelnie nie przeczytałem Trylogii. To jest straszne wyznanie. Dla mnie Sienkiewicz jest autorem wspaniałych opowiadań oraz książki, którą zajmowałem się pisząc Powieść młodopolską – Bez dogmatu. Mówiłem, że źle wchodzę w problematykę religijną, ale równie źle czuję powieść historyczną.
Zetknięcie z cudzymi wadami może powodować irytację, złość, wstręt, nienawiść. Istnieją w tej sytuacji dwie drogi. Pierwsza z nich to droga wiodąca przez próbę zrozumienia i akceptacji cudzych mankamentów, zaprezentowana wyżej w wypowiedziach Pasewicza i Jacka „Budynia” Szymkiewicza. Druga zaś to droga akceptacji własnej antypatii, którą pozwolę sobie nazwać drogą Tomasza Wołka.