Po co czytać tekst do końca? W pułapce czytelniczych dylematów i rozterek

Każdy polonista zna przynajmniej jedną książkę, która uwodzi go iluzją fikcji. I choć nie ma nic złego w chwilowym wyjściu poza literaturę, kłopot zaczyna się wtedy, kiedy ktoś stawia znak równości między mową autora a mową narratora, wiążąc tym samym interpretację tekstu z nazwiskiem jego twórcy.

Czytaj dalej…

Powieki i paznokcie. Z fabryki na salony

Kiedy wsiadałam do pociągu z Szanghaju do Kantonu, dziewczyna na miejscu obok wyciągnęła z torebki obcinacz do paznokci i skrupulatnie je skróciła. Następnie wstała, by w przejściu między rzędami foteli strzepnąć resztki ze spódniczki, a ja nie wiedziałam, gdzie podziać wzrok.
Czytaj dalej…