Paskowatość święta. „Matka Makryna” Jacka Dehnela

matka-makryna-b-iext26334389
Odpowiadając na pytanie o przemianę Iriny w Makrynę, Dehnel stara się raczej powiedzieć coś o naturze opowieści, niż psychologicznie uzasadnić jej wielkie oszustwo. Pisze o przekładaniu doświadczeń na inny język, o szukaniu wyzwolenia w zniewoleniu tym językiem. Czytaj dalej…

Wróć do pisania, Jep

bellaza2Piękno. Sztuka. Napisałbym, że Jep kreuje swoje życie na miarę dzieła sztuki. Nie napiszę tego jednak, bo pisano i mówiono w ten sposób o setkach dzieł literackich i filmowych. Musi więc wystarczyć tu konstatacja, że postać Jepa w „Wielkim pięknie” jest zawsze dobrze ustawiona. Czytaj dalej…

Rzym się starzeje

la-grande-bellezza-346343l„La grande bellezza” to przede wszystkim film, który podzielił Włochy. Tak jeden reżyser sprawił, że cały półwysep zaczął mówić o pięknie: na przystanku (i tak nigdy nie wiadomo, za ile przyjedzie autobus), podczas wieczornej dyskusji na ulicy (czy raczej z jej dwóch, odległych sobie, końców) lub nocą w zatłoczonym i zadymionym barze, oczywiście przy kieliszku wina. Czytaj dalej…

Rozpacz i wielkie piękno

grande tkJeżeli zgodnie z mottem spojrzymy na „Wielkie piękno” jak na podróż, ważnym motywem musi wydać się surrealistyczna sekwencja znikającej żyrafy. Gambardella może rzeczywiście pragnie wtedy zniknąć. A tu kolejne rozczarowanie. Ludzie nie znikają, to tylko sztuczka, nic więcej. Zostaje rozpacz i znikąd pociechy. Czytaj dalej…