Wokół „Życia Adeli”. Sztuka jako nadmiar
Po seansie "Życia Adeli", czekając w kolejce do toalety, podsłuchiwałem rozmowy dotyczące obejrzanego właśnie filmu. Wyszło na to, że „za dużo scen seksu”, „że zbyt dosłowne”, „że po co tak długo” i wiele innych uwag w tym guście. Plemnik pełen obaw
Film Allena z 1972 r. to jedna z nielicznych udanych prób ukazania kwestii ludzkiej seksualności w sposób komediowy. Reżyser inspirował się popularnym w tamtych czasach podręcznikiem Davida Reubena, w którym doktor w sposób przystępny tłumaczył wątpliwości związane z seksem. Kaspar Hauser na końcu (naszego) świata
W najnowszej wersji tej opowieści to widz jest wprowadzony do świata, którego nie rozumie i w którym to on staje się Kasparem Hauserem. Słońce wschodzi dla każdego
"Donoma" Djinna Carrénarda to debiut godny pozazdroszczenia zarówno ze względów finansowych, jak i artystycznych. Budżet filmu wynosił 150 euro. Tyle kosztował elegancki smoking, w którym w jednej ze scen wystąpił bohater. Ostatecznie reżyser nie zdecydował się jej wykorzystać.