Wokół „Życia Adeli”. Sztuka jako nadmiar
Po seansie "Życia Adeli", czekając w kolejce do toalety, podsłuchiwałem rozmowy dotyczące obejrzanego właśnie filmu. Wyszło na to, że „za dużo scen seksu”, „że zbyt dosłowne”, „że po co tak długo” i wiele innych uwag w tym guście. Inicjacja jako źródło…
Inicjacja nie mogłaby istnieć bez dzieciństwa, czasu wypełnionego pytaniami. Dlaczego z taką łatwością akceptujemy ciekawość dziecka? Najwyraźniej milcząco zakładamy, iż istnieje pewna ilość pytań, która powinna zaspokoić naszą ciekawość. O debilach i komplikacji kultury słów kilka
W ostatnim czasie wybuchło wiele dyskusji na temat zdebilenia narodu, dzięki czemu przypomniała mi się pewna bardzo prosta myśl, która z pewnością nie jest szerzej znana, a to dlatego, że jest to myśl mojego autorstwa.
O plotce i teatrze. Czyli szkic dla wszystkich i dla nikogo
Na wstępie zaznaczę, że ten krótki esej powstał ku uciesze kilku fanek "Seksu w wielkim mieście", a więc mimochodem w miejsce stworów plotkujących wstawiać będę bliżej nieokreślone dziewczyny, wcale nie ignorując męskich dokonań w tej materii.