Feralna miłość. O łowieniu dobrego science fiction w oceanie tandety
Niewiele rzeczy darzę tak ambiwalentnym uczuciem jak kino science-fiction. Sięgając po film tego gatunku, mam podobne szanse na satysfakcjonujący seans, jak idąc do kina na nową polską komedię romantyczną. Nikłe. A jednak wciąż grzebię, szukam coraz to innych reżyserskich wizji przyszłości z nadzieją na… No właśnie, na co?
Prolog