Kategoria: Literatura

LiteraturaNumer 21

Jeden dźwięk. Recenzja subiektywna „Głosów Marrakeszu” E. Canettiego

Elias_Canetti_2 Recenzenci niekiedy pozwalali sobie na stwierdzenie, że Canetti patrzy na Marrakesz oczami Europejczyka, europejskiego pisarza. Owszem, dostrzeżemy tu poczucie obcości czy zadziwienia. Zdaje mi się jednak, że to zły trop, bo ogranicza zaufanie, którym obdarzymy Canettiego. Jest on bowiem obdarzony – i nie boję się użyć tego sformułowania – wzrokiem widzącym.
LiteraturaMuzykaNumer 20

Son House jak Czesław Miłosz

blind-willie-johnson-4f31196c00097Słucham ich wszystkich zachłannie, długimi ciągami, w dzień i w nocy. Wszystkie utwory i głosy, które je wyśpiewują, zlewają się dla mnie w całość mówiącą o bardzo podobnych doświadczeniach. Blind William McTell śpiewa o tym, o czym Son House; zachrypnięty Howlin’ Wolf ukrywa się gdzieś w tle nagrań Leadbelly’ego, a Odetta jest siostrą Billie Holiday wykonującej "Strange Fruit".