Tomasz Mann całuje dłoń Madame Chauchat
Są pisarze, którzy wypełniają swoje utwory istotną treścią niemal po brzegi. Są też tacy, u których to, co najważniejsze, kryje się wśród rzeczy błahych. Większość odbiorców literatury, nawet tych naiwnych, zdaje sobie sprawę, że dzieło literackie pisane prozą przeplecione jest dwiema nićmi. Pierwsza z nich funduje treść utworu. Druga zaś pełni funkcję spoiwa, składa się na elementy prawdopodobnie zbędne. Kiedy Żeromski jest głodny?
Chleb jest podstawą diety Żeromskiego. Jeśli w "Dziennikach" pisze o jedzeniu, to właśnie o nim wspomina najczęściej. Obok chleba pojawia się nieodłączna herbata czy kawa. Większe okresy nędzy kwitowane są jako „przyszedł wkrótce na herbatę z sucharkami” czy wtedy, gdy „u Soplicy głód i zimno. Jada teraz cukier i musztardę, bo chleba i herbaty zabrakło". O co chodzi w „Zimie miejskiej” Mickiewicza?
Słońce zajmuje „nieba średnie”, a nasz bohater nie wstaje; on nadal śpi. Ciekawe do której. Co robi z resztą dnia, to wiadomo: w łazience, przed lustrem, na jakimś przyjacielskim bavardage. Tak się spędza dzień. Dwunasta w nocy – w sam raz, żeby w końcu wyjść z domu. Nie udawajmy, że nie wiemy, o czym mówimy. Upiorna pamięć romantyka. O wspomnieniu miłości w poezji Mickiewicza
Lęk zniknięcia z pamięci drogiej osoby przypomina lęk przed śmiercią. To wielki strach bycia nieobecnym, a więc nieistnienia. Pamiętając, ocalam cię na wieczność, oddaję ci swoje przemienione w trupa ciało, żeby nieść w nim zawsze cząstkę twojej duszy – wspomnienie.