Tam, gdzie ironia splata się z nostalgią
Może to nic nowego pod słońcem (złośliwi powiedzą, że ironiczno-nostalgiczną perspektywę można odnaleźć wszędzie, np. w słowach „Polały się łzy me czyste, rzęsiste/ Na me dzieciństwo sielskie, anielskie…”). Może jednak warto tu mówić o pewnej tendencji. Zachwyty i strachy. Marek Bieńczyk, „Jabłko Olgi, stopy Dawida”
Do pewnego stopnia "Jabłko Olgi, stopy Dawida" to kontynuacja projektu pisarskiego Bieńczyka i rozwinięcie znanych już skądinąd tematów bliskich pisarzowi, po części zaś jest to próba nowatorskiej gry z gatunkami, której owocem jest „forma bardziej pojemna”. Refleksje po Vonnegucie
Choć "Kocia kołyska" to powieść zwykle interpretowana ze względu na swoje społeczno-polityczne inklinacje, to mnie zawsze najbardziej inspirowały w niej zwłaszcza trzy, niezwiązane z tym wątkiem, fragmenty. Inicjacja w czytanie
Kim jest się wobec nieprzeczytanej książki? Niezapisaną kartą, która wypełni się informacjami, wspomnieniami, tym wszystkim, co literatura robi z czytelnikiem?