Jak moda stała się zabawą w biednego
Estetyka poor chic jest swego rodzaju testem prawdziwości statusu społecznego. Stanowi wyzwanie nie tylko dla konsumentów, lecz również dla branży fast fashion, mody sieciówkowej, która bazuje na kopiowaniu stylizacji z wybiegów. Jak powielić ubrania haute couture inspirowane ubóstwem, uzależnieniem, bezdomnością? Czy da się to w ogóle sprzedać klasie średniej? Pandemiczna nostalgia
Dystans w samotności kwarantanny czy lockdownu w dużym stopniu wyrwał nas z powszedniości, pozwalając nam odróżnić się od innych i wychwycić nas z tętnienia. Bycie Się przypomina bowiem kręcący się szybko kołowrotek, po którym biegniemy, wpatrzeni w jeden punkt. Powoli zapadamy się w nieokreśloność. Podobnie jak bohater Ślepnąc od świateł zostajemy oślepieni przez miastowe neony; jak bohaterowie albumów Taco Hemingwaya łatwo wikłamy się w sytuację, jaką jest miasto – pojmowane raczej nie ontycznie, a egzystencjalnie. I być, i nie być, i współbyć. O kanadyjskiej mozaice słów kilka
Zlepek kultur, mozaika sklecona z różnokolorowych odłamków, witraż w świątyni tolerancji i wielokulturowości, matrioszka, skrywająca w sobie mikro- i makrotożsamości. Kanada. To kraj, w którym nawet skrajnie nieprzystające do siebie elementy nie przejmują się faux pas, a Justin Trudeau mógłby zaprojektować kolekcję skarpetek pod nazwą Peace and Love. Prawie literaci, czyli co jest nie tak z Williamem Whartonem
W historii współczesnej literatury polskiej prawdziwym kotłem łączności i układów okazały się lata dziewięćdziesiąte, dzięki którym nad Wisłą na sile przybrały zupełnie nowe prądy. Fala fascynacji „zagranicą”, dotychczas odległa dla naszych rodaków, przyniosła ze sobą wiele olśnień, bubli, ale przede wszystkim niespodzianek. To właśnie wtedy w Polsce zadomowiła się na dobre twórczość niejakiego Williama Whartona.