Nowa era ekranizacji dzieje się tu i teraz – zobacz, co cię ominęło
Pojawienie się na Netflixie Arcane wywołało niemałe...
Miłość w dziesięciu odcinkach. O serialu Love Life
„Zgrywanie bohaterki” jest na swój sposób reprezentatywne dla całego pokolenia Darby. Młode kobiety, które właśnie skończyły studia, dopiero wchodzą na poważny rynek pracy, a wszyscy wokół są już daleko przed nimi. Wiele z nas może utożsamić się z poczuciem utknięcia w jednym punkcie, z jakim mierzy się główna bohaterka Love Life i jej przyjaciółki. W życiu odgrywamy bowiem różne role – jesteśmy rozdarte między chęcią życia beztrosko a potrzebą rywalizacji ze swoimi wyobrażeniami o dorosłości i odpowiedzialności. Z każdej strony atakują nas kolejne wyznaczniki życiowego sukcesu: kariery, związki, statusy materialne. Plata o plomo?
Lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte XX wieku. Ameryka Południowa. Kolumbia. Miejsce dużych kontrastów. Z jednej strony można zauważyć piękne krajobrazy, z drugiej – problemy ludności. Kraj mierzy się z korupcją. Wojna narkotykowa niszczy społeczeństwo. Wielu zabitych dilerów, zamordowani policjanci, politycy, cywile – wszystko pogrążone w chaosie. Czy Dickens i Prus oglądaliby telenowele?
W telenowelach odnajduję podobny idealizm co u twórcy Dawida Copperfielda i wczesnego Prusa. Idealizm ów polegałby na niezmienności charakterów i postaw głównych postaci. Telewizyjne heroiny – tak jak sieroty z XIX-wiecznej literatury – są z natury dobre i szlachetne.