Czy zło jest dziedziczne? Wokół powieści Idy Linde „Mama mordercy”

Główna bohaterka powieści Idy Linde ma na imię Henrietta i nie mówi za wiele o własnej przeszłości. Dlatego gdy pewnego dnia wracała ze szkoły i zobaczyła na drodze rannego lisa, przebiegła przez jezdnię i zepchnęła go na pobocze. Wydawało jej się, że tym czynem uratowała mu życie, ale zwierzę nadal się nie ruszało. Nie rozumiała, dlaczego jej „odważne” działanie okazało się nieskuteczne. Z poczucia bezradności podeszła do lisa i skręciła mu kark. Czytaj dalej…

Peaky Fookin’ Blinders

Mogło się wydawać, że epoka seriali-tasiemców słusznie odeszła w niepamięć. Nie tym razem, boomers. Zapowiadało się intensywnie, treściwie i smaczno-estetycznie. Ale z tego, na co się zanosiło, do chwili obecnej nie zmieniła się tylko estetyka. Czytaj dalej…

Ojcowizna. „Mowa ptaków” Xawerego Żuławskiego

„Kosmos” Andrzeja Żuławskiego, który miał swoją polską premierę kilka miesięcy przed śmiercią autora, przez wielu był uznany za doskonale przemyślane pożegnanie reżysera z kinem. „Mowa ptaków” pokazała, że plan artysty na rozstanie z widownią był dużo ciekawszy. Przekazanie synowi, Xaweremu, scenariusza do filmu, jako pewnego rodzaju testamentu, to kontynuacja tradycji rodu Żuławskich, w którym synowie adaptują dzieła swoich ojców. Czytaj dalej…

Komu nie poleciłabym najnowszej książki Tolkiena?

Książka Upadek Gondolinu to najprawdopodobniej ostatnie dzieło brytyjskiego pisarza wydane pod okiem jego syna, Christophera Tolkiena. To kolejny z licznych powodów, dla których kolejnej książki jednego z najsłynniejszych brytyjskich pisarzy nie mogło zabraknąć na mojej półce, uginającej się tak od tekstów Tolkiena, jak i szeroko pojętej fantastyki. Czytaj dalej…