Co z tą Galaktyką, czyli jak Disney rozpętał gwiezdną wojnę
Dyskusja nad najnowszym epizodem Gwiezdnych wojen – choć międzynarodowa – niepokojąco przypomina nasz polsko-polski spór o jedyny słuszny patriotyzm. Wygłoszenie w Internecie pozytywnej opinii o Ostatnim Jedi wiąże się zazwyczaj z odpowiedzią przedstawiciela przeciwnego obozu, który w niekoniecznie uprzejmy sposób zakwestionuje naszą przynależność do grona „prawdziwych fanów”, argumentując: „to nie są nasze Gwiezdne wojny”. To czyje one właściwie są? Klęska słowa, czyli o nienaruszalności języka dyskursu miłosnego
Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy literatura potrzebuje miłości. I chociaż z całego zbioru romansów potrafiłabym wybrać teksty, w których banałem dostrzegam również coś więcej, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że zakochani bohaterowie programowo fundują nam zderzanie się z interpretacyjnym powtórzeniem.