LiteraturaLudzieNumer 0

Autobusy i tramwaje

Scenka z warszawskiego życia: Jadę sobie autobusem w kierunku Dworca Wileńskiego. Jest taka miła pora dnia, kiedy wszystkie miejsca siedzące są zajęte, ale nie ma tłoku i da się nawet oddychać. Udało mi się zająć ulubione miejsce koło okna tuż obok przegubu, tyłem do kierunku jazdy, więc przed sobą mam kawałek ścianki, za którą mogę się schować i nie być na widoku. Obok mnie usiadł młody chłopak, zajęty rozmową przez telefon.
LiteraturaNumer 0

„Pij, graj, używaj” – recenzja

Czytanie słabych książek nie jest przyjemne i mało kto za nim przepada (co najwyżej masochiści lub badacze literatury, tak przynajmniej podejrzewam). Ja nie należę do żadnej z wymienionych grup. Do tego – wstyd się przyznać – nie czytam dużo, a przynajmniej nie tyle, ile bym chciał, lub wydaje mi się, że powinienem. Może tym bardziej jestem niepocieszony, gdy wezmę się już za jakiś tytuł, a ten okazuje się pozycją słabą.