W starej kuchni
Anthelme Brillat-Savarin, słynny XIX-wieczny gastronom miał kiedyś powiedzieć, że odkrycie nowego dania to większe szczęście dla ludzkości niż odkrycie nowej gwiazdy. Wziąwszy pod uwagę czas wypowiedzenia tego bon motu, było to niezwykle odważne stwierdzenie. „Pani Bovary” głupotą podszyta
Łukaszowi WróblowiPoczątek "Pani Bovary" to dla mnie jedno z najbardziej fascynujących miejsc w powieści. Właśnie dlatego, że widać w nim, z jaką przyjemnością Flaubert zaburzał misternie stworzoną przez siebie konstrukcję.
Pamiętać za kogoś, przebaczyć za siebie
W "Szumie" Magdaleny Tulli nie chodzi już o snucie opowieści, która pozwala uporać się z natrętną pamięcią o traumie rodzica, lecz o wypowiedzenie do końca traumy dotykającej osobę żyjącą w cieniu cudzej przeszłości. Przede wszystkim zaś chodzi w tej powieści o przebaczenie. O jednym nieśmiałym romantyzmie
Rodzimy romantyzm, a za nim romantyzm w ogóle, wiążemy z pewną kategorią wielkości. Z romantykami można się bowiem nie zgadzać, można ich nawet nie lubić, ale trudno odmówić im splendoru. Tymczasem w Italii jedna z badaczek powie: „Il romanticismo italiano non esiste”, a więc: „Romantyzm włoski nie istnieje”