Mniej treści, więcej formy! Cyzelowanie, czyli co Bruno Schulz robi, kiedy nie patrzymy
Pisanie nie jest cyzelowaniem. Niezależnie od tego, czy jako cyzelowanie rozumiemy poszukiwanie doskonałych słów, czy raczej mozolną pracę skutkującą niezrozumiałym żargonem, powinniśmy je porzucić. Świadczą o tym dwa przypadki, w których doszło do oskarżenia o cyzelatorstwo: Wacława Berenta i Brunona Schulza.
José Mourinho. Chwała i upadek
José Mourinho był w swoich najlepszych latach tricksterem piłki nożnej. Duchem zmiany. Samotnym awanturnikiem wyrzucanym przez sędziów na trybuny, a jednak wygrywającym, bo z trybun ukradkiem dyktował asystentowi instrukcje przez telefon. W jego karierze antybohatera był jeden moment najwyższej chwały, prawie już zapomniany. Im dłużej patrzysz, tym mniej rozumiesz. O „Schyłku dnia” László Nemesa
Syn Szawła miał wiele zalet, takich jak jednowątkowa fabuła czy niezapomniany pomysł na pracę kamery. Drugi film Nemesa nie dorównuje jego znakomitemu debiutowi. Sprawa Grzegorza Przemyka: dlaczego przeszłość wygląda jak literatura, a teraźniejszość nie
Reportaż Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka Cezarego Łazarewicza nie doczekał się prawie żadnych recenzji. Internet ograniczył się do notek wydawniczych, powtarzających te same klisze. Czuję się zachęcony, żeby wypełnić tę lukę, bo w książce Łazarewicza jest więcej literatury, niż można by się spodziewać