Gry tekstowe, czyli oswajanie literatury cyfrowej
Literatura cyfrowa w Polsce ciągle znajduje się gdzieś na peryferiach ogólnego obiegu literackiego, a zainteresowanie nią, szczególnie z pozycji czytelnika, jest czymś niszowym. Ale stało się, literatura weszła do Internetu a Internet do literatury. Już za późno na udawanie, że literatura digitalna nie istnieje. Klęska słowa, czyli o nienaruszalności języka dyskursu miłosnego
Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy literatura potrzebuje miłości. I chociaż z całego zbioru romansów potrafiłabym wybrać teksty, w których banałem dostrzegam również coś więcej, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że zakochani bohaterowie programowo fundują nam zderzanie się z interpretacyjnym powtórzeniem. Fenomen mistrzów?
W jednym ze swoich tekstów Baudrillard niemal manifestacyjnie wyznawał, że nie pragnie widzieć siebie jako podmiotu w świecie wielkiej sztuki i że nie poszukuje w nim estetycznego przeżycia, tylko czegoś wręcz przeciwnego. Tym przeciwnym była dla niego materialna rzeczywistość dzieła. W obronie żarliwości Adama Z.
Adama Zagajewskiego miałem okazję słuchać tylko raz. Siedział z boku sceny i co jakiś czas odczytywał swoje wiersze przy akompaniamencie fortepianu. Robił to bez ekspresywnego zadęcia, spokojnym, nieco monotonnym głosem. Wierzyłem w każdy wers.