Kto komu robi gębę? O ,,Ferdydurke” w reżyserii Mariusza Malca
Normalność jest linoskoczkiem nad otchłanią nienormalności Wizyty...
Dwa oblicza Czechowa – o głosie autora i przeklętej mewie
Trudno zamknąć w ramy schematu współczesne doświadczenie teatralne. Wydaje mi się jednak, że obecnie dominują dwie podstawowe tendencje: raz ze sceny przebija się głos autora, a raz reżysera. Co to oznacza? Spójrzmy na dwie inscenizacje sztuk Czechowa, a być może znajdziemy odpowiedź na to pytanie. Między polityką a egzystencją. „Kordian” Jana Englerta
W "Kordianie" Englerta naród uzbrajany jest do walki przez obce i bynajmniej nie święte moce. Podobnie jak Kordian, który jawi się tu jako jeden z tłumu, przedstawiciel zbiorowości wydanej na pastwę podejrzanych sił, nie może znaleźć innej, utwierdzającej jego autentyczność i samostanowienie, drogi. Egzorcyzmy na imperium („Wojna i pokój” M. Libera)
Przez cały spektakl nad postaciami ciąży widmo wroga utajonego: konflikt klasowy powoduje rozchwianie wiary w trwałość systemu feudalnego i nasilenie strachu przed potencjalnym burzycielem sielskiego spokoju – chłop staje się groźny jako przyszły buntownik