FilmNumer 0

U źródeł „innego realizmu”

Chantal Akerman udało się zdobyć idealną pozycję w historii filmu: z jednej strony stała się klasykiem (klasyczką) kina, a jej dzieła wyświetlane są w galeriach i podczas alternatywnych projekcji, z drugiej pozostała w pewnym sensie awangardowa, poza głównym nurtem artystów kontestujących jak Jean-Luc Godard, Michelangelo Antonioni czy wczesny Bernardo Bertolucci. Jednocześnie pozostaje na uboczu oraz cieszy się uznaniem krytyków, a jej filmy wciąż potrafią wzbudzać silne emocje.
MuzykaNumer 0

Zdania Składowe Miasta: Rap „z głębi serca”

W 2009 roku część z nas, znużona bądź rozczarowana nowymi i powszechnie znanymi projektami płytowymi, z niecierpliwością wyczekiwała jakiegoś poruszenia w polskim podziemiu. Poruszenia, które stanowiłoby warte odnotowania odkrycie, odświeżające novum. Tymczasem w polskim podziemiu hip-hopowym od pewnego czasu było dosyć cicho.
FilmNumer 0

„Ajami”

Ajami jest doskonałym przykładem na to, jak film o wyśmienicie zapowiadającym się scenariuszu w konfrontacji z rzeczywistością może nie spełnić pokładanych w nim nadziei. Z jednej strony mamy liczne nagrody (w tym nominację do Oscara w 2010 roku za najlepszy film nieanglojęzyczny) i entuzjastyczne recenzje, w których podkreśla się wielowątkową fabułę, z drugiej natomiast – uczucie niedosytu po wyjściu z kina.
LiteraturaNumer 0

Dlaczego warto nie czytać Jamesa Joyce’a

W 2008 roku w polskich księgarniach pojawiła się książka francuskiego literaturoznawcy Pierre’a Bayarda pod wiele mówiącym tytułem Jak rozmawiać o książkach, których się nie czytało?. Esej ten jest przekorny i dość prowokacyjny, ale jego wymowa – poważna. Główne przesłanie można streścić tak: mówienie o literaturze jako takiej jest bezsensowne, a nawet niemożliwe, ponieważ zawsze mówimy nie o samej lekturze, tylko o naszym wrażeniu z lektury, o tym, co w nas z niej zostało.