My i tamci
Za dzieciaka na osiedlu żyło się łatwo. Mieliśmy trzepak, miejsce dla gołębi, asfalt do grania w gałę, a w pobliżu mamę, która w foliowej torebce zrzucała z balkonu złotówkę na Big Milka. Mieliśmy swoje tajemnice i swoją paczkę. Mieliśmy też z każdej strony ogrodzenie, garaże i tych “innych”, którzy wtedy –rzecz jasna – byli “obcy”. Spotkanie z samym sobą. Ojciec i syn jako nierozłączna jedność
Trawka, kokaina, amfetamina. To świat Nica. Sprawa się jednak komplikuje, kiedy do gry wchodzi ojciec pilnujący prawa moralnego. Film traktuję jako opowieść o wkraczaniu w dorosłość. Pytanie, czy jedynie syna. Jak jest na osiedlu
„Nostalgiczne opowieści o blokach to próba pokazania, że na osiedlu nie żyło się tak źle. Zadziwia mnie autoegzotyzacja doświadczenia osiedlowego, jakby to było coś wyjątkowego. A przecież było czymś powszednim, co łączy różnych ludzi z różnych grup społecznych, z różnych miast i małych miejscowości”.
Prolog