Sprawa Grzegorza Przemyka: dlaczego przeszłość wygląda jak literatura, a teraźniejszość nie
Reportaż Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka Cezarego Łazarewicza nie doczekał się prawie żadnych recenzji. Internet ograniczył się do notek wydawniczych, powtarzających te same klisze. Czuję się zachęcony, żeby wypełnić tę lukę, bo w książce Łazarewicza jest więcej literatury, niż można by się spodziewać Wszyscy synowie Harrisona Forda, czyli jak jesteśmy (i będziemy) oszukiwani w kinie
Dzisiejsze kino samo tworzy problemy, które potem próbuje przezwyciężyć. Z jednej strony powstają remaki i sequele, podnoszące poziom tandety, z drugiej – twórcom kina autorskiego, takim jak Nolan, czasami udaje się powstrzymać odpływ rzeczywistości z filmów. Jednak czy powinniśmy cieszyć się z tego, że czasami scenarzyści i reżyserzy odnoszą sukces w walce z konwencjami? Raymond Roussel: punkt geniuszu
„Roussel pisze źle i nieciekawie. Z kart książek wieje nudą, lodowym chłodem i monotonią. Ich lektura zniechęca i odpycha. Aż trudno doczytać do końca” – uważa nawet badacz francuskiego autora. Czy istnieje jakikolwiek powód, żeby czytać niedawno wznowiony Locus Solus? Co może nam dać lektura tej „powieści”?
