Prawie literaci, czyli co jest nie tak z Williamem Whartonem
W historii współczesnej literatury polskiej prawdziwym kotłem łączności i układów okazały się lata dziewięćdziesiąte, dzięki którym nad Wisłą na sile przybrały zupełnie nowe prądy. Fala fascynacji „zagranicą”, dotychczas odległa dla naszych rodaków, przyniosła ze sobą wiele olśnień, bubli, ale przede wszystkim niespodzianek. To właśnie wtedy w Polsce zadomowiła się na dobre twórczość niejakiego Williama Whartona. Stajemy się jednością, czyli kilka refleksji nad Twin Fantasy Willa Toledo
Biały kwadrat, dwa niestarannie narysowane flamastrem psy (a może lisy). Uśmiechnięte błogo „usta” lewego, większego zwierzęcia, stają się zarazem okiem mniejszego. Po paru sekundach zauważamy, że ich ręce, na pozór splecione ze sobą w uścisku, są w zasadzie zrośnięte – że rysunek nie ma sensu, że postacie zamierają na ilustracji uchwycone w tanecznej pozie, że dryfują w kontekstualnej próżni dookoła. Że całość wygląda właściwie jak bazgroł z zeszytu. Podróż po końcu świata – Wschód Andrzeja Stasiuka
Ostatnich kilkadziesiąt lat upłynęło zachodniej filozofii na ciągłym dekonstruowaniu fundamentów dotychczasowej metafizyki. Czy jednak możliwe jest jej odrzucenie? Odpowiedź na to pytanie można postawić dzięki lekturze Wschodu Andrzeja Stasiuka przez pryzmat kategorii zaproponowanych przez Jacques’a Derridę. Dwie miłości
Cienka książeczka Anny Kim, wydana trzy lata temu, przemknęła przez półki wydawnicze prawie niezauważona. Tymczasem jest to rzecz warta uwagi – precyzyjna wiwisekcja psychiki dwóch postaci, Nory i Luana, ludzi na zawsze zamrożonych przez wojnę, której nawet nie widzieli.