Son House jak Czesław Miłosz
Słucham ich wszystkich zachłannie, długimi ciągami, w dzień i w nocy. Wszystkie utwory i głosy, które je wyśpiewują, zlewają się dla mnie w całość mówiącą o bardzo podobnych doświadczeniach. Blind William McTell śpiewa o tym, o czym Son House; zachrypnięty Howlin’ Wolf ukrywa się gdzieś w tle nagrań Leadbelly’ego, a Odetta jest siostrą Billie Holiday wykonującej "Strange Fruit". List w sprawie polskiej muzyki rozrywkowej (1): Zacznijmy od Maryli
Już na samym początku wiedziałam, że skierowane do Ciebie muzyczne seminaria to nie będą wczasy w Juracie. Postanowiłam więc stworzyć dla Ciebie małe zestawienie, w którym Twoje muzyczne stereotypy zostaną zweryfikowane i obalone dzięki miażdżącym przykładom tego, co w istocie jest słabizną. R.U.T.A. nakręcona. „Pieśń buntu”
Skrót R.U.T.A. można rozszyfrowywać według twórców projektu dwojako. W zależności od tego, czy bliższy jest nam Ruch Utopii, Transcendencji, Anarchii czy też Reakcyjna Unia Terrorystyczno-Artystowska, projekt muzyczny przekonuje do siebie innymi walorami. Kanye West – „Yeezus”
Od "My Beautiful Dark Twisted Fantasy" miałem kłopot z twórczością Westa. Wspominana płyta, przez większość recenzentów uznana za najlepsze, co wydarzyło się w rapie w XXI wieku, dla mnie była (prócz kilku utworów) symptomem zbyt wybujałych aspiracji amerykańskiego rapera