LiteraturaNumer 54

Farewell, miss Iza, farewell, czyli jak Wokulski pożegnał się z ideałem

Wokulski zawsze próbował zdobyć to, czego chciał. Walka o własne pragnienia to dla niego naturalny stan. Nie po to własnymi siłami wydobył się z piwnicy w sklepie Hopfera, by teraz się poddać. Spotkanie Wokulskiego z Izabelą jest tak naprawdę spotkaniem Wokulskiego z nim samym. Mimo czterdziestu paru lat na karku ten bohater nie jest jeszcze w pełni ukształtowany, rzuca się więc w zdobywanie Izabeli z gwałtownością człowieka, który zakochanie przeżywa po raz pierwszy.
LiteraturaLudzieNumer 53

Latynistów ród ginący. Słowo w obronie łaciny

Przedmiotem ich kultu jest mianowicie starożytny artefakt – lingua latina, obiekt zarówno strachu, jak i żartów pozostałej części społeczeństwa. Panuje bowiem przekonanie, że ci, którzy z własnej, nieprzymuszonej woli wybrali zgłębianie tajemnic mowy Cycerona, są z pewnością szaleńcami, a ich nauczyciele – wyższego rodzaju pomiotami szatana, które zaciągają niewinne dusze do piekła nauki gramatyki. Lęk przed magistrami, jak brzmi ich wewnętrzna tytulatura, opisuje i Herbert.