Bezludność na mapie miejskiej
Poczucie życia w przeludnionym świecie jest namacalne i nieuniknione, wywoływane bowiem przez czynniki zewnętrzne, a więc takie, których nie można łatwo (ani indywidualnie) zmieniać. W zasięgu większości ludzi leży jednak chałupnicze antidotum: poszukiwanie bezludności, choćby na małą skalę. O „bezludności” z wyboru słów kilka, czyli co łączy samotnika z Concord z najlepszym przyjaciela pewnego fińskiego trolla
Popkultura przyzwyczaiła nas do postrzegania bezludności jako przestrzeni negatywnie pojmowanej samotności, miejsca po katastrofie: należy z niego uciec lub na nowo je zaludnić, znaleźć gdzieś „swoich” i razem z nimi wypełnić pustkę, tak bardzo przecież niebezpieczną dla człowieka, istoty bądź co bądź społecznej. Osiecka o społeczeństwie po 1989 roku, czyli nieznane oblicze poetki
Wokół Agnieszki Osieckiej wytworzył się pewien rodzaj kultu. Jej imię noszą szkoły, fundacja i studio Polskiego Radia. Wielokrotnie ukazywały się kompilacje utworów muzycznych pisanych do tekstów tej poetki, stawiane są także pomniki oraz tablice pamiątkowe w związanych z nią miejscach. Przemyślenia zawarte w „Galerii potworów” rzucają jednak nowe światło na jej osobę. Fiodora Dostojewskiego walka z rozumem
Dostojewski wobec rozumu był bardzo podejrzliwy. W swoim życiu i twórczości zmagał się nieustannie z „suchym” racjonalizmem, z „czysto naukowym” spojrzeniem, które ze względu na swój bolesny obiektywizm miało rzekomo podważać prawdy zawarte w myśli religijnej. Aby przeciwstawić się nadmiernemu racjonalizmowi, autor „Zbrodni i kary” po swojemu interpretował prawosławie.