Komu nie poleciłabym najnowszej książki Tolkiena?
Książka Upadek Gondolinu to najprawdopodobniej ostatnie dzieło brytyjskiego pisarza wydane pod okiem jego syna, Christophera Tolkiena. To kolejny z licznych powodów, dla których kolejnej książki jednego z najsłynniejszych brytyjskich pisarzy nie mogło zabraknąć na mojej półce, uginającej się tak od tekstów Tolkiena, jak i szeroko pojętej fantastyki. Namyślił się i ją poniżył. Bohater po rosyjsku
W rosyjskiej kulturze bohater rzadko traktowany jest po europejsku. Nie pretenduje do miana człowieka – legendy. Daleko mu również do amerykańskiego modelu hero o nadprzyrodzonych zdolnościach. Fiodor Dostojewski należał do autorów, którzy lubowali się w sprowadzaniu bohatera z nadludzkiego piedestału na niziny i z powrotem. Zmiana ciała w futurystycznych światach
Bardzo trudno wyobrazić sobie odwrócenie biegu normalnych procesów metabolicznych, które dopiero otworzyłoby nam drogę do nieśmiertelności. Gdyby taki zamysł mógł się powieść, oznaczałby, moim zdaniem, największy triumf człowieka, będący równocześnie zwycięstwem nad podstawowymi regułami ewolucji. Jurata – bogini kurortów
Anna Tomiak w książce Jurata. Cały ten szpas (2019) ukazuje zmiany, jakie od lat 70. dokonały się w kurorcie w sferze architektonicznej, politycznej i obyczajowej. Lekkim i swobodnym językiem opisuje losy Juraty, polemizując ze stwierdzeniem, że „już nie ma dzikich plaż”.